logoATD Polska - rAzem posTawmy na goDność

Demokrację tworzą wszyscy obywatele, nawet ci najbardziej wykluczeni

ATD w rozmowie z Janem Smoleńskim (Krytyka Polityczna)
Wtorek 27 października 2009.

Pierre Klein w rozmowie z Janem Smoleńskim (Krytyka Polityczna)

Pierre Klein jest koordynatorem ATD Czwart Świat w Polsce

=======================================

Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: 17 października 2009 jest Światowym Dniem Walki z Ubóstwem. Z tej okazji polska sekcja ATD wezwała polski rząd do podpisania Nowej Europejskiej Karty Socjalnej. Dlaczego Karta jest tak ważna?

Pierre Klein, ATD Czwarty Świat: Rada Europy uchwaliła dwa fundamentalne dla ochrony praw człowieka dokumenty. Pierwszy, Europejska Konwencja Praw Człowieka, dotyczyła głównie praw obywatelskich i politycznych. Drugi, Nowa Europejska Karta Socjalna, skupia się bardziej na prawach socjalnych i przeciwdziałaniu dyskryminacji. Według nas te dwa dokumenty tylko razem mogą być skuteczne. W życiu codziennym większość obywateli nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogą się cieszyć swymi prawami politycznymi i korzystać z demokracji tylko dlatego, że nie cierpią na brak zabezpieczeń socjalnych i wolności kulturowych. Z kolei ludzie, którzy muszą co dzień martwić się o zdrowie swoich dzieci, złe warunki mieszkaniowe, ludzie, którzy muszą brać dodatkowe nisko opłacane prace, by pokryć rachunki, są zostawieni poza demokracją, którą tworzymy.

Nowa Europejska Karta Socjalna jest ważna jeszcze z jednego powodu. Dostarcza narzędzia, jakim są skargi. W ten sposób EKS tworzy przestrzeń dla dyskusji w Strasbourgu, gdzie rządy i organizacje mogą zmierzyć się z problemami. Dla ATD podpisanie Karty nie oznacza, że osiągnęliśmy już wszystko, spełniamy standardy, więc możemy spać spokojnie. Ratyfikacja jest oznaką tego, że demokrację tworzą wszyscy obywatele, nawet ci najbardziej wykluczeni.

zrodlo: http://www.krytykapolityczna.pl/Wydarzenie-dnia/Miedzynarodowy-Dzien-Walki-z-Ubostwem/menu-id-241.html

Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Wiele osób sprowadza biedę do problemu czysto ekonomicznego (lub gorzej: problemów z moralnością wśród osób biednych). Józef Wrzesiński, założyciel ATD, osoba, która przyczyniła się do ustanowienia Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwem, mówił coś całkiem innego: bieda to pogwałcenie praw człowieka.

Józef Wrzesiński zawsze odróżniał życie w ubóstwie, które najczęściej oznacza niewielki dochód i trudności z integracja społeczną, od nędzy, czyli skrajnej biedy i wykluczenia. W pierwszym wypadku powstaje pytanie, jak wielkie nierówności w dochodach swoich obywateli może zaakceptować demokracja. W przypadku nędzy, Wrzesiński uważał, że jej zwalczenie jest naszym obowiązkiem, tak, jak zwalczyliśmy niewolnictwo i apartheid lub oparte na strachu totalitaryzmy.

Gdy spojrzysz na życie ludzi w nędzy, szybko zorientujesz się, jak niewiele z przysługujących im praw człowieka jest spełnianych. I nie chodzi tylko o prawa socjalne. Bo czym jest czekanie na decyzję administracji państwowej lub specjalistów, by móc wiedzieć, jak dalej potoczy się twoje życie? Czym jest poczucie, że każdy ocenia cię negatywnie i nie spodziewa się po tobie niczego dobrego? Czym jest zdradzanie najbardziej intymnych szczegółów z życia w nadziei na te kilka złotych na następne dni? Czym jest pożyczanie pieniędzy od ludzi, którzy przemocą będą się starali odzyskać dług, nawet jeśli nie będziesz mógł spłacić?

Wykluczenie i skrajne ubóstwo jest codziennym cichym łamaniem praw człowieka właśnie dlatego, że naszym wytłumaczeniem jest zazwyczaj twierdzenie, że ludzie wybierają to życie lub są zbyt leniwi, by się z niego wyrwać. Zwalczenie skrajnego ubóstwa i wykluczenia w naszym kraju i na świecie jest, razem z walką ze zmianami klimatycznymi, najważniejszym zadaniem demokracji.

Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Jak ATD zwalcza biedę? Jak mogą się do tego przyczynić tzw. „zwykli ludzie”?

ATD to skrót od „All together in dignity” [„Wszyscy razem w godności”]. Nasze działanie polega na tym, że tworzymy sytuacje, w których różni ludzie, w szczególności ci, którzy doświadczyli życia w nędzy, zbierają się, by dyskutować i działać w grupie, w której każdy ma siły i możliwości. Staramy się to robić na różnych poziomach. Od działań działań na ulicy, gdzie robimy „Bibliotekę podwórkową” po uczestniczenie w konferencjach w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, podczas których wspieramy osoby w trudnej sytuacji materialnej.

Bo tak naprawdę wszyscy jesteśmy tymi zwykłymi ludźmi i możemy zrobić coś wszędzie, gdzie działamy. Jak uniknąć plotek na korytarzu? Jak zatrudniać ludzi legalnie za porządne wynagrodzenie? Jak wyobrazić sobie sieć solidarności i wsparcia, by z powodu skrajnego ubóstwa dzieci nie trafiały do domów dziecka lub rodzin zastępczych? Jak nie tyle „działać dla ludzi, by oni stali się lepsi”, ile „działać z ludźmi, abyśmy wszyscy stali się lepsi”?

Pierwszymi takimi „zwykłymi ludźmi” są ci, którzy z nędzą i wykluczeniem zmagają się na co dzień. Oni stoją na linii frontu. Oni codziennie walczą, szukając odwagi w uśmiechach swych dzieci lub w tym, że ich sąsiedzi mają jeszcze większy problem, w którym mogą pomóc. Czy uznajemy ich wysiłek i nagradzamy? Czy uczymy się od nich? To jest właśnie duch Międzynarodowego Dnia Walki z Biedą, dnia godności i dumy tych zwykłych ludzi, którzy codziennie zmagają się z porażkami naszych demokracji.

Zrodlo: http://www.krytykapolityczna.pl/Wydarzenie-dnia/Miedzynarodowy-Dzien-Walki-z-Ubostwem/menu-id-241.html

Strona zrealizowana przy pomocy SPIP